niedziela, 18 sierpnia 2013

LATARNIK (2010) - KAROL KŁOS


Karol Kłos to człowiek o wielu pasjach. Na co dzień - latarnik, po godzinach fotograf i pisarz. Czy zbieżność zajęć i zainteresowań z głównym bohaterem "Latarnika" jest przypadkowa? I jeżeli nie, to czemu można wierzyć, a co jest czystą fikcją?

Na to pytanie w "Latarniku" nie ma odpowiedzi. Czytelnik sam, kierując się czy to intuicją, czy wyobraźnią, zdecyduje, co może być prawdą. Zresztą, nic na siłę. Można po prostu oddać się zabawnej lekturze i powędrować nad polskie morze, do Jastarni, do Trójmiasta. 

Powieść Karola Kłosa jest utrzymana w formie dziennika. I tak, jak w większości dzienników, bohater powieści opisuje w nim swoją codzienność. Sąsiedzi, życie rodzinne, bezrobocie znajomych, perypetie z lokalną władzą, turystami (wszak latarnia morska jest obiektem turystycznym)... "Nic śmiesznego" można by pomyśleć. Jednak autor stworzył bohatera, który ujmuje czytelnika sprzecznościami, rządzącymi jego życiem. 

Na kartach powieści z lekkim rozbawieniem, a czasami irytacją, obserwujemy przygody trochę nieporadnego, zadziwiająco odważnego, oddanego swojej pracy obywatela. Bo do rangi "przygody" urasta nawet wizyta w urzędzie. Z dziennika latarnika wieje również lekką nostalgią. Bo kiedyś telewizor oglądało się u sąsiadów, do tego znało się wszystkich mieszkańców swojej ulicy, a teraz?

Pomimo zmian w stosunkach międzyludzkich, rzeczywistość polityczno-społeczna pozostaje siermiężna. "Latarnik" Kłosa to lekko przyblakłe kolory fotografii z lat osiemdziesiątych. To taki trochę mniej zgorzkniały Adaś Miauczyński. To także zagadki, które być może pomoże czytelnikowi rozwikłać "Latarniczka", kolejna książka Karola Kłosa. Zadziwiające, ponieważ po przeczytaniu 250 stron dziennika okazuje się, że jego autora wcale nie udało się poznać za dobrze. 

Łatwo natomiast można poznać miejsca, opisywane przez latarnika. Jastarnia, gdzie znajduje się miejsce pracy głównego bohatera, Jurata i letnia rezydencja prezydenta, Hel, Kaszuby, Trójmiasto... Miejsca, które tętnią życiem w sezonie, natomiast jesienią i zimą stawiają czoła sztormom i zimnym morskim falom. Jeżeli cię tu jeszcze nie było, to na co czekasz?

6 komentarzy:

  1. Zaciekawiłaś mnie i muszę powiedzieć, że chętnie poszperam w bibliotece za nią :D



    (PS Zmieniłam nazwę bloga na: http://anty---materia.blogspot.com/)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I widzę, że tematyka się poszerzyła :) powodzenia!

      Usuń
  2. Dziękuję za życzenia z okazji Dnia Latarnika i ten wspaniały prezent.
    Jeszcze raz dziękuję bardzo.
    Karol Kłos

    OdpowiedzUsuń
  3. Karol Kłos do tej pory kojarzył mi się tylko z siatkówką :) może czas to zmienić, sięgając po tę książkę... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja niedawno się dowiedziałam, że autor książki ma imiennika :)

      Usuń

Podziel się swoją opinią