Ahoj szczury lądowe! Dziś zabieram Was w rejs. Zakładajcie kapoki i zapraszam na pokład!
Antykwariat Rejs jest jednym z pierwszych odkrytych przeze nie antykwariatów w Gdańsku i jednocześnie jednym z moich ulubionych. Zwrócił kilka lat temu moją uwagę taką oto tabliczką:
Na zdjęciu widać powód, dla którego łatwo miejsce ominąć - wejście znajduje się z boku, lekko ukryte i zlewające się z otoczeniem. Nie dawajcie jednak za wygraną i szukajcie do skutku. Naprawdę warto - nie dość, że znajdziemy tu dosłownie morze książek i miłą, kompetentną obsługę, to na dodatek klimat zbliżonyjest do tego, w który wprowadza nas tabliczka. Zobaczcie sami:
Czuję się tu jak na starym, tajemniczym strychu pełnym niespodzianek. Znajdziecie tu dosłownie wszystko: od nowości, po stare, zapomniane książki wydawnictw o dziwnych nazwach. Macie do wyboru dwie opcje: albo zanurkujecie w poszukiwaniach konkretnej pozycji, albo dacie się ponieść fali. Osobiście preferuję wersję surferską. ;-) Są tu podręczniki, poezja, beletrystyka, słowniki, książki dla dzieci, klasyka... Jednym słowem - wszystko, czego dusza zapragnie. Ja upolowałam wczoraj "Ławę przysięgłych" Johna Grishama za 8 złotych (stan - dobry +).
Jeśli chodzi o stan, książek znajdziemy tu zarówno te w idealnym stanie pachnące nowością, jak i stare, zapomniane pozycje o pożółkłych kartkach i lekko zagiętych rogach, pachnące strychem. Żadna z nich jednak nie rozpada się w rękach.
Panie zza lady są zawsze miłe i służą pomocą. Chętnie wyszukają dla nas książkę i, co najważniejsze, wiedzą co mają w sklepie, a co pojawia się rzadko lub wcale.
Plusy:
- Dobra lokalizacja na gdańskiej Starówce. (ul. Korzenna 33/35) Po udanym polowaniu można jeszcze pozwiedzać
- Miła, kompetentna obsługa
- Duży wybór książek
- Przystępne ceny
- Niezwykły klimat
Minusy:
- Pomimo starań właścicieli nadal łatwo ominąć to miejsce
- Brak strony internetowej - znalezienie jakiejkolwiek wzmianki o tym miejscu w Sieci graniczy z niemożliwością (nawet, jeśli szukacie adresu tego miejsca!)
- Dość ciasno (jednak gdyby było inaczej, miejsce straciłoby klimat)









